Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Dział dotyczący kosmetyki samochodowej.
Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 20 lip 2017, 01:50

Na masce mam kod lakieru srebrny, bo auto oryginalnie było srebrne.
Lakiernik chciał żebym mu podał kod lakieru, więc szukam jak mogę :) nie znam innego sposobu niż patrzenie na allegro z opisami kolorów. Nic się nie stanie jeśli odcień będzie delikatnie inny.
Więc chyba zostanę przy tym 462/A

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 30 lip 2017, 20:53

Pany, tak jak wspominałem, marzą mi się czerwone lampy z tyłu, więc kupiłem folię, ale od razu napotkałem dwa problemy. Pierwszy to rozmiary 30x50cm, które są za małe do tych lamp, a nigdzie nie mogę znaleźć folii przynajmniej 50x50cm. Druga sprawa to pęcherzyki powietrza... Te folie do lamp nie mają tych specjalnych kanalików do odprowadzania pęcherzyków przez co jest ich miliard i nijak nie idzie tego wygładzić. Nie wiem, może jakiś specu dałby sobie z tym radę, ale ja na pewno mam za mało cierpliwości do takich robót.
No i teraz pytanie, jak wyjść z tej sytuacji? Albo kupić spray do lamp, tylko wtedy trzeba rozklejać lampę i od wewnątrz malować, co totalnie mnie zniechęca, albo jakimś cudem znaleźć folię min 50x50 i dać jakiemuś magikowi, żeby ładnie nakleił.
Macie jakieś propozycje co było by lepsze? Bo może zdjęcia nie oddają prawdziwego efektu, ale na serio czerwone lampy wyglądają o wiele lepiej niż oryginalne, nudne biało-czerwone.
https://zapodaj.net/dd767b9e2b0b2.jpg.html

https://zapodaj.net/7583b990268c5.jpg.html

https://zapodaj.net/79a215960ff9f.jpg.html

https://zapodaj.net/90d427054ec9a.jpg.html

Bispol
Nowy Klubowicz
Posty: 42
Imie: Bozydar
Auto: Abarth
Silnik: 2.4
Kolor: Srebrny
Lokalizacja: Slaskie

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Bispol » 31 lip 2017, 18:45

Bez urazy ale oryginalne lampy w stilo wygladaja lepiej, jedyny sens to przy czarnym kolorze lakieru jest przyciemnianie lamp, tak to oryginalne wygladaja najlepiej. W stilo zeby lepiej wygladalo to jedynie tak jak w Abarthie, listwy plastikowe w kolorze nadwozia, i gwint albo sportowe sprezyny + amory obnizajace, felgi 17 speedline, albo cos innego i auto wyglada 4 x lepiej.
Ja bym nie kombinowal w jakies inne kolory, tylko malowal w ten sam , ewentualnie nastukał 3 tys i malowal całe auto.
Mozna dolozyc i kupic drugi samochod ale mozna tez miec nowy lakier, i cieszyc na nim oko.

A czy sie oplaca czy nie to juz stwierdza sam wlasciciel.
Taki Mazi wlozyl w auto pewnie z 20k.
Ja z 2,5 tysia na sama mechanike teraz dojdzie pewnie z 1,5 k.
A potem tez maluje cale auto ok. 3 tys + felgi 400 zl, a auto cale jest warte tyle co inwestycje.
Nie liczac juz fakt. ze chcialbym nowa przednia szybe bo mam porysowana od wycieraczek.
Ale w tym momencie wiem czym jezdze, wiem co mam a tak to kupie drugie i kto wie co tam trzeba bd robic.
Podejrzewam ze kupujac jakies folie, i kombinujac bd wydawal coraz wiecej kasy a efekt bd. mizerny.
Ale to tylko moja subiektywna opinia.

Moim zdaniem jak chcesz sobie auto zostawic to ciułaj kase, wrzucaj gwint i masz na czym oko zawiesic chociaz.

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 31 lip 2017, 19:34

Co do oryginalnych lamp to mi średnio się podobają. Jak sobie porównałem oryginalne i te oklejone czerwoną folią, to zdecydowanie jak dla mnie więcej uroku mają czerwone. Ale o tym nie będziemy dyskutować, bo to kwestia gustu. Jeśli nie znajdę dobrego sposobu na zmianę koloru to zostaną oryginalne.

To może zaktualizuję posta, bo jak widać nie wszyscy wiedzą jak wygląda sytuacja.

Samochód oddałem jakiś czas temu do malowania całego nadwozia:
-kupiony nowy zderzak przód
-nowa maska, bo stara była w kiepskim stanie
-nowe lampy przednie (o jak się błyszczą)
-nowe kratki zderzaka (bo jednak nie daję siatki aluminiowej. W czarnym kolorze może i ładnie to wygląda, ale niebieskie auto i srebrne kratki zbyt dobrze się nie komponują)
-grill chłodnicy homemade, czyli ramka grilla czerwona a w środku srebrna siatka. Czerwony kolor ramki być może zamienię na jakiś inny, wyjdzie w praniu.
-listwy plastikowe oczywiście malowane na kolor nadwozia
-wywalona tylna wycieraczka i w miejsce dziury przyklejony emblemat abartha.
-w planach również dokładka zderzaka, ale raczej wykonam ją samodzielnie bo nie dostanę fajnej sportowej dokładki

A jeśli chodzi o malowanie to, całe auto na niebiesko, tylko dach i klapa bagażnika na czarno. Klapa na milion procent będzie czarna, bo będzie się to lepiej komponowało, czyli dach czarny, szyby czarne, klapa czarna, w miejsce wycieraczki znaczek raczka i lampy czerwone. No nie sposób będzie przejść obok takiego czegoś obojętnie :D Cały przód oryginalny niebieski, odpuszczam jakieś karbony i inne wynalazki, bo to już przesada. Myślę że będzie dobrze. Niebiesko-czarne nadwozie i czerwony grill oraz lampy. Będzie się wyróżniał na ulicy, ale czy na plus czy minus to się okaże.

No i oczywiście, felgi 17", sportowe sprężyny, żeby opadł tak ze 3cm, na tył lekkie dystanse żeby lepiej wyglądał, kilka naklejek i to wszystko. No i również mapa na 140-150km jeśli silnik okaże się sprawny do podkręcenia.

Niektórzy się śmieją ze mnie że ja chyba na głowę upadłem żeby pakować tyle kasy w stilo, czyli w auto, które nigdy nie będzie klasykiem, które nie ma za grosz prestiżu, jest zwykłym budżetowym samochodem liżącym pięty niemieckim volksburgom. I dodają jeszcze, że w cenie tego stilona i malowania mógłbym kupić sobie sprawne coupe za kilka tysi, oddać do malowania i w tej samej cenie miałbym piękne odpicowane coupe z magnesem na panienki. Coś prawdy w tym jest, a nawet sporo, ale teraz już za późno i chcąc nie chcąc muszę brnąć w stilona, który w sumie i tak pochłonie mnie raczej mniej niż 10k (kupno 4k, malowanie 3k, wymiana lamp, zderzaka itd 3k)
Czyli wyłożyłem 10k i mam odmalowane, odpicowane auto, a większość ludzi kupuje golfy, passaty, leony, audi a4 b5, a3 - samochody, które kosztują powiedzmy 10k za zadbany egzemplarz, więc to jest dopiero straszne dawać 10k za zwykłego golfa czy passata.

Bispol
Nowy Klubowicz
Posty: 42
Imie: Bozydar
Auto: Abarth
Silnik: 2.4
Kolor: Srebrny
Lokalizacja: Slaskie

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Bispol » 01 sie 2017, 22:40

Stilo nie bylo budzetowym wozidlem i dlatego sie nie sprzedalo. Maluchy byly po 500 zl i nikt sie nie spodziewal ze zaczna osiagac takie ceny. Kazde auto praktycznie kiedys bd klasykiem patrz golf 1 powoli juz dwojka, syrenka, duzy fiat, stare skody i kupe innych

Slim785
Nowy Klubowicz
Posty: 2
Imie: marek
Auto: stilo
Silnik: 1,9
Kolor: czarny
Kontaktowanie:

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Slim785 » 24 paź 2017, 20:50

Stilo nie bylo budzetowym wozidlem i dlatego sie nie sprzedalo. Maluchy byly po 500 zl i nikt sie nie spodziewal ze zaczna osiagac takie ceny. Kazde auto praktycznie kiedys bd klasykiem patrz golf 1 powoli juz dwojka, syrenka, duzy fiat, stare skody i kupe innych


Właśnie. Ja zastanawiam się nad kupieniem jakiś starych sztuk i trzymaniem ich w szopce. Jest sucha więc nie powinny zgnić. Za kilkanaście lat mogą sporo kosztować.
Zarabiabie fotograf ślubny Chrzanów
Winter is comming

pepo
Moderator
Posty: 1128
Imie: Przemek
Auto: stilo
Silnik: 2400
Kolor: czarny
Lokalizacja: Berlin // Wrocław
Kontaktowanie:

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: pepo » 25 paź 2017, 06:42

Jest nas tu sporo co po pakowaliśmy w stilony 3x więcej niż jego wartość także nie jesteś sam

krisbe
Starszy Klubowicz
**
Posty: 1307
Imie: Krzysiek
Auto: Stilo
Silnik: 1.9 JTD Multijet
Kolor: Rosso Corsa
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=12725
Lokalizacja: Katowice

Re: RE: Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: krisbe » 25 paź 2017, 06:53

pepo pisze:Jest nas tu sporo co po pakowaliśmy w stilony 3x więcej niż jego wartość także nie jesteś sam
Pepo optymista a tym 3x wartość. AXA wyceniła mi Schumachera na 5900 a sam wydech 2500 :D opony kosztują 1500 a gdzie tam reszta..

Fakt auta nie potrafię sprzedać. Nie wiem czemu.. Może rozsądek a może obawa przed obecną motoryzacją (dpfy, adblue, downsizing). Prędzej czy później Tipo albo coś innego się pojawi, ale Schumacher raczej ze mną aż padnie na amen ;)

pepo
Moderator
Posty: 1128
Imie: Przemek
Auto: stilo
Silnik: 2400
Kolor: czarny
Lokalizacja: Berlin // Wrocław
Kontaktowanie:

Re: Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: pepo » 25 paź 2017, 07:29

Mówiłem i takiej realnej wycenie a nie z ubezpieczalni z du** :P ja tez lubie stilo nawet sprzedałem ale wróciłem spowrotem do stilo.. Po prostu brakowało mi tego auta.
Mam 2x abarth i bravo 2 tym ze 1x abarth stoi ciągle w garażu i przy nim dłubie to jest pasja panowie i tyle w temacie
Wiele ludzi mnie pyta czemu jeżdżę takim autem.. Mieszkam w Berlinie i pracuje wiec każdy pyta czemu... Nie bmw lub vw moja odp bo nie i tyle co nie znaczy ze mnie nie stać tylko po prostu nie chce a niektórzy ludzie z paseratti tego nie rozumieją



Wróć do „Kosmetyka”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości