Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Dział dotyczący kosmetyki samochodowej.
Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 19 cze 2017, 17:40

Witam kolegów pasjonatów :)

Stanąłem ostatnio przed dylematem - inwestować gruby hajs w upiększanie Stilonka czy zostawić go tak jak jest i zbierać kasę na limuzynę Saaba lub Volvo. Bardziej jestem skłonny włożyć w Stilo trochę kasy i serca, zrobić go żeby cieszył oko i mieć go na kilka lat. Bo nie po to kupowałem go w listopadzie 2016, żeby za rok go zezłomować i kupić następne. Jak już zmieniłem samochód to trzeba nim pojeździć z 4-5 lat minimum, zwłaszcza, że Stilony 3D mogą na prawdę cieszyć oko, gdy włoży się w nie trochę wysiłku.
Kupiłem ten samochód za 4 tysiące i chciałbym się Was zapytać czy jest jakikolwiek sens wkładać w niego kolejne 4-5 tysięcy, bo przypadek jest ciężki.

A więc do rzeczy.
Oryginalnie samochód był srebrny, lecz przed ostatni właściciel pomalował go na niebiesko zachowując czarny dach i czarne szyby, lecz warsztat kompletnie zepsuł robotę. Samochód wygląda fatalnie, lakier odpryskuje całymi płatami po każdej wizycie na myjni, zderzaki są jakoś dziwnie popękane, na masce pęka szpachla, no nic przyjemnego.
Tutaj mamy przykład odpryskiwania lakieru na krawędziach, przy uszczelkach:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj natomiast zdjęcia zderzaków:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Maska, ruda szmata i inne:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tutaj autko w całości:


Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie wiem jak ja opiszę tutaj wszystkie moje myśli, ale spróbuję :)
Chciałbym pomalować jeszcze raz całe auto od A do Z, żeby na prawdę wyglądało tak jak należy. Więc gdy oddam je do lakiernika to lakiernik będzie musiał dosłownie zdzierać z całego auta niebieską farbę, potem matowić oryginalny srebrny lakier i dopiero lakierować od nowa? To zdzieranie niebieskiego lakieru to być może będzie najgorsza i najbardziej czasochłonna robota, więc domyślam się, że za samo zdzieranie lakieru policzy sobie nie małe pieniążki? Chociaż z drugiej strony, skoro tak czy siak w każdym aucie przed malowaniem musi zmatowić lakier to może wystarczy jak zamontuje grubszy papier ścierny na maszynkę i powinno bez problemu zdrapać ten niebieski lakier, jak myślicie?
Kolejna sprawa to zderzaki. Zarówno przedni jak i tylny jest w tak masakrycznym stanie, jakieś odpryski, pęknięcia i to wszystko zapaćkane albo sprejem albo wałkiem do ścian... Więc zderzaki raczej kupiłbym nowe i dał tylko do lakierowania. Maska na pewno do wymiany, bo tej szpachli to tam chyba z kilo jest skoro aż tak grubo pęka. Bagażnik albo do szpachlowania albo również do wymiany, może taniej wyszłoby wyklepać i zaszpachlować.
No i w sumie główny wątek omówiłem, a teraz wyjaśnienie o co mi w ogóle chodzi:
-Jak myślicie, czy jest w ogóle sens bawić się w to całe malowanie? Skoro samochód kupiłem za 4k a za samo malowanie będę musiał zapewne dać drugie 4k to może się okazać, że jest to wykonalne, ale nieopłacalne.
-Z drugiej strony od zawsze chciałem mieć samochód ładnie zrobiony, delikatnie stuningowany, który za każdym spojrzeniem cieszyłby oko. Chciałbym mieć również samochód wyjątkowy i wyróżniać się z tłumu, dlatego w przyszłości marzy mi się SAAB, ale na razie dobrze zrobione Stilo wystarczy. Poza tym nie jestem typem, który mógłby jeździć jakimś zwykłym golfem w serii czy innym oplem czy seatem, bo wszyscy dookoła już rzygają tymi ciągłymi vagami, oplami, hondami i innymi bo codziennie widzą tysiące takich samych aut, dlatego chciałbym mieć samochód który chociaż trochę wyróżnia się z tłumu.
-No i oczywiście mniej więcej jaki byłby koszt samego malowania całego samochodu? Ktoś się może orientuje? Tak mniej więcej w tysiącach w jakimś sprawdzonym warsztacie, a nie u Mirka Garage. Nie wiem, 3, 4, 5 tysięcy? Jeśli w ogóle ktokolwiek się podejmie malowania takiego wraku...

Zderzak przedni nowy dostanę za 350zł
Zderzak tylny używany, ale w dobrym stanie za 200-300zł
Więc podsumowując 700zł za same zderzaki + malowanie całego samochodu
Do tego chciałbym również kupić niższe sprężyny, żeby go obniżyć z ok 5cm, następnie jakieś fajne felgi 16" lub 17", wymiana przednich lamp, bo są masakryczne, delikatnie przyciemnić tylne lampy (przyciemnić tylko ok 20% żeby nie zrobić typowo wiejskiej smoły) bo jednak są zbyt jasne i nudne. I na końcu wymiana kratek grila i zderzaka na srebrną siatkę (coś takiego jak poniżej) Według mnie autko wtedy będzie wyglądać o wiele lepiej niż z oryginalnymi czarnymi kratkami.

Obrazek

Bardzo chciałbym tak odpicować Stilonka, bo wiem, że będzie cieszył oko, a niektórzy nawet nie będą wiedzieć co to jest za auto. Nie raz podchodzili do mnie goście i się pytali co to za samochód, bo nie mogą poznać. Bardzo przyjemne uczucie :)

To chyba tyle. Wiem, jestem świadom, że grube tysiące pójdą w remont tego samochodu, ale chyba to najlepsze wyjście, bo szkoda zostawiać to auto w takim stanie, powiedziałbym wręcz, że wstyd takim autem jeździć.
Czekam na Wasze opinie, warto się pchać w ten cały remont czy po prostu usunąć tylko rdzę i jeździć dopóki się nie rozpadnie (szczerze nie chciałbym wybierać tej opcji, ale może się okazać że to jedyne racjonalne wyjście)
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Tomasz :)

Awatar użytkownika
mich_616
Klubowicz
Posty: 385
Imie: Michał
Auto: Fiat Stilo
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Grigio Sassi 823
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Mazowiecki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: mich_616 » 19 cze 2017, 20:31

TomRar pisze:Qr Bbpost Więc gdy oddam je do lakiernika to lakiernik będzie musiał dosłownie zdzierać z całego auta niebieską farbę, potem matowić oryginalny srebrny lakier i dopiero lakierować od nowa?

Tak.
TomRar pisze:Qr Bbpost To zdzieranie niebieskiego lakieru to być może będzie najgorsza i najbardziej czasochłonna robota, więc domyślam się, że za samo zdzieranie lakieru policzy sobie nie małe pieniążki?

Tak. Zedrzyj sam, jak wjedziesz trochę na srebrny to nic się nie stanie bo i tak będzie malowany potem.
TomRar pisze:Qr Bbpost Chociaż z drugiej strony, skoro tak czy siak w każdym aucie przed malowaniem musi zmatowić lakier to może wystarczy jak zamontuje grubszy papier ścierny na maszynkę i powinno bez problemu zdrapać ten niebieski lakier, jak myślicie?

Nie do końca. Ten niebieski zawsze zostawi jakiś ślad chociażby w grubości (razem ze srebrnym) i potem mogą być widoczne niedoskonałości. Jeśli malować całe to lepiej zdzierać w całości niebieski, zmatowić srebrny i wtedy jechać. Poza tym trochę za dużo będzie tego lakieru, 3 warstwy? Ale to moje zdanie, żaden ze mnie lakiernik :P
TomRar pisze:Qr Bbpost Kolejna sprawa to zderzaki. Zarówno przedni jak i tylny jest w tak masakrycznym stanie, jakieś odpryski, pęknięcia i to wszystko zapaćkane albo sprejem albo wałkiem do ścian... Więc zderzaki raczej kupiłbym nowe i dał tylko do lakierowania.

Taniej wyjdzie kupić włókno szklane (http://allegro.pl/boll-mata-szklana-z-w ... 43675.html) i tymi matami zakleić ubytki, potem szpachlą wyrównać. Do zrobienia samemu. W poprzednim aucie nie miałem podłogi, dziury na wylot i z takich mat zrobiłem całą podłogę. Trzymało elegancko :P
TomRar pisze:Qr Bbpost Bagażnik albo do szpachlowania albo również do wymiany, może taniej wyszłoby wyklepać i zaszpachlować.

Nie ma sensu kupować nowego gdyż jest to przypadłość każdego 3d i nawet jak kupisz inny to i tak będziesz miał tą rdzę przy listwie i zamku więc tylko robienie zostaje. Ja robiłem rok temu i do tej pory mam spokój (odpukać :kara: ).
TomRar pisze:Qr Bbpost No i oczywiście mniej więcej jaki byłby koszt samego malowania całego samochodu? Ktoś się może orientuje? Tak mniej więcej w tysiącach w jakimś sprawdzonym warsztacie, a nie u Mirka Garage. Nie wiem, 3, 4, 5 tysięcy?

Stawiam na 4tyś. Ceny usługi są różne w zależności od miasta. U mnie na wsi za klapę chciał facet 200zł, w Warszawie zapłaciłem 350zł. Robiłem w Warszawie gdyż był to sprawdzony lakiernik, znajomy, a na wsi też polecany gość ale tylko "na gębę", nie widziałem jego efektów.

Podsumowując: wszystko zależy od tego czy dysponujesz kwotą +/- 6tyś bo około tylu by wszystko wyniosło by zrobić na tip top.

Awatar użytkownika
pio075
Starszy Klubowicz
Posty: 2295
Imie: Piotrek
Auto: Stilo 5D
Silnik: 1.6 16V 103KM
Kolor: Bordeaux Old Rose
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=14610
Lokalizacja: Kielce

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: pio075 » 19 cze 2017, 20:33

Szczerze - nikt na takie pytanie ci nie odpowie.
To twoje auto i przede wszystkim twoje pieniądze, jeśli sprawia ci przyjemność doprowadzanie auta do stanu "igła" i nie oznacza to przy tym że przez następne pół roku będziesz jadł suchy chleb i popijał go wodą to dlaczego nie ;)
Jedni zostawiają pieniądze u bukmachera, inni pakują go w ciuchy a są też idioci którzy pakują go w stare auta co kto lubi po prostu :sarkazm:
Zanim zaczniesz oceń tylko czy "baza" jest zdrowa tak żebyś nie wpakował kupy kasy w auto z którego za rok wypadnie podłoga ;)

Awatar użytkownika
Mazi
J.Admin
Posty: 5169
Imie: Rafał
Auto: Abarcina
Silnik: 1,2 x 2 :D
Kolor: 601 nero
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=6122
Lokalizacja: Małopolska

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Mazi » 19 cze 2017, 20:38

Ja bym nie robił. wolałbym kupić nie tak spaprane lakierniczo bo to jest tu najgorsze.
Udało Ci się rozwiązać problem ?? Napisz jak to zrobiłeś... dla potomnych....
Szukasz pomocy elektromechanika - problem z SELESPEED / DUALOGIC viewtopic.php?f=36&t=11584&start=25

Awatar użytkownika
mardt
Klubowicz
**
Posty: 542
Imie: Marcin
Auto: Punto Evo
Silnik: 1.4 8v
Kolor: VERDE AVVENTURIERO MET
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=61&t=14848
Lokalizacja: Dąbrowa Tarnowska

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: mardt » 19 cze 2017, 21:23

Taka masakrę już chyba lepiej okleić folią wyjdzie trochę taniej

Awatar użytkownika
Mazi
J.Admin
Posty: 5169
Imie: Rafał
Auto: Abarcina
Silnik: 1,2 x 2 :D
Kolor: 601 nero
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=6122
Lokalizacja: Małopolska

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Mazi » 19 cze 2017, 23:06

mardt pisze:Qr Bbpost Taka masakrę już chyba lepiej okleić folią wyjdzie trochę taniej

Pod folią nie może być takiego syfu. Musiałby pomalować chociaż w podkładzie.
Udało Ci się rozwiązać problem ?? Napisz jak to zrobiłeś... dla potomnych....
Szukasz pomocy elektromechanika - problem z SELESPEED / DUALOGIC viewtopic.php?f=36&t=11584&start=25

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 19 cze 2017, 23:47

Dzięki koledzy za odpowiedzi :)
6 tysięcy to na pewno za mało żeby zrobić z niego taką igłę jak na zdjęciach ze zlotów, bo malowanie, kupno zderzaków, sprężyn, lamp, felg, opon pod niskoprofilowe felgi i inne drobne plastiki i części w sumie da gruube tysiące.
Więc z jednej strony lepiej te 6k oddać do banku i dozbierać na nowe auto, ale z drugiej strony ten stilon aż się prosi żeby się nim zająć.
Pomyśle chyba nad takim rozwiązaniem żeby ile dam rade to samemu zrobić, a do malowania oddać po sąsiedzku znajomemu, który myślę że za 2 tysie ogarnie całe auto na tyle żeby przez dwa lata nic nie odpryskiwało czy nie kwitło.
Jak macie jeszcze coś do dodania to chetnie wysłucham, bo jest to dla mnie mega dylemat :)

Awatar użytkownika
Zawaś
Starszy Klubowicz
Posty: 1235
Imie: MARCIN
Auto: FIAT STILO MULTIWAGON
Silnik: 1.9 MJTD 140KM
Kolor: BLU VITALITY VR 480
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=16190&p=194220#p194220
Lokalizacja: TORUŃ

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Zawaś » 20 cze 2017, 01:05

Faktycznie chce się powiedzieć " ale to Panu ktoś spier..." Sam szukam kogoś dobrego w lakiernictwie bo mam trochę małych rzeczy do zrobienia to tu to tam. Ciężko o kogoś kto zrobi to dobrze i na lata. W tej sytuacji to od ciebie zależy na ile masz kasy i nerwów by z tym walczyć i wyeliminować czy nie walczyć i codziennie się z tym gryźć :)
Jest: Fiat Stilo 1.9 MJTD 140 KM DYNAMIC
Był: Fiat Marea Weekend 1.9 TD 100 KM HLX

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 20 cze 2017, 16:28

Z ciekawości sprawdziłem jakie Stilonki można kupić za 6-8k i podjąłem decyzję :) Na pewno nie włożę do mojego 6 tysi, bo za 6-8k można kupić piękne Stilony, z nawi, klimatronik, skórą, dużymi alusami i w dodatku kilka lat młodsze od mojego, więc totalnie nie ma to sensu. Ale nie zostawię autka na pastwę losu. Zacznę go budżetowo naprawiać domowymi lub innymi dziwnymi sposobami i nóż może się uda w miarę ładnie ogarnąć :)
Temat zostawiam otwarty, bo jest bardzo możliwe, że w trakcie remontu będę się chciał zapytać o to czy o tamto :)

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 22 cze 2017, 19:36

Witam Panowie.
Doznałem dzisiaj szoku. Chciałem sprawdzić jak na prawdę wygląda sytuacja z tym lakierem i się załamałem. Słowa tego nie opiszą, więc proszę zdjęcia. Jest gorzej niż tragicznie. Zderzaki na bank są do wymiany, bo z nimi już nic nie zrobie, ale najgorsze jest to, że ta szpachla czy utwardzacz jest na całym aucie, na calutkim. Czasem 0,2mm, czasem ponad 1mm, jedynie przy szybach nie ma tej szpachli. Domyślam się, że żaden środek chemiczny, nie rozpuści tej szpachli do gołej blachy, więc jedyne co pozostaje to szlifierka i wpadać w coraz większą depresję. Gdybym w tym momencie oddał auto do warsztatu to na pewno za samo zdzieranie szpachli policzyliby o wiele więcej niż za malowanie całego auta, więc lipa. Po prostu pięknie sobie oszpeciłem auto, jednocześnie uświadamiając sobie, że jestem w wielkiej, czarnej du*ie.
Macie jakieś pomysły, sugestie jak można usunąć tą szpachlę chociażby z samej blachy? Bo zderzaki i tak już idą do kosza.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Zawaś
Starszy Klubowicz
Posty: 1235
Imie: MARCIN
Auto: FIAT STILO MULTIWAGON
Silnik: 1.9 MJTD 140KM
Kolor: BLU VITALITY VR 480
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=16190&p=194220#p194220
Lokalizacja: TORUŃ

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Zawaś » 22 cze 2017, 21:03

Łooooo Panie ale nowatorska technika :razz:
Jest: Fiat Stilo 1.9 MJTD 140 KM DYNAMIC
Był: Fiat Marea Weekend 1.9 TD 100 KM HLX

Awatar użytkownika
piotrek194
Klubowicz
Posty: 582
Imie: Piotrek
Auto: Fiat Stilo , BABARTH
Silnik: 2,4 20V
Kolor: 745 + VERDE CRISTALLO
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=14098
Lokalizacja: Warszawa

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: piotrek194 » 22 cze 2017, 21:13

zderzak chyba zrobiony z 5 i do tego zabetonowany :O trochę gnoju jest do wyjebania w takim razie ale jak odratujesz to masz spokój na lata :P

Awatar użytkownika
explicit77
Starszy Klubowicz
**
Posty: 2315
Imie: Piotr
Auto: Fiat Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 154KM/307Nm
Kolor: Biały a raczej czarny;)
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=9037
Lokalizacja: Marki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: explicit77 » 22 cze 2017, 21:22

A jak kupowałeś to jak (ja wiem, pytanie gupie no ale i sytuacja nienormalna)?
Rap wciąż jest ten sam, to tylko ja jestem starszy.

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 22 cze 2017, 23:30

Jak kupowałem to oczywiście widziałem każdą ryskę i każdy defekt nadwozia, ale tata z bratem stwierdzili, że mechanicznie auto jest w dobrej kondycji, silnik od strzała odpalił, jazda próbna bardzo pozytywna, więc stwierdzili, że auto będzie idealne żeby codziennie tłuc je po dziurawych drogach do roboty. I takie też było założenie żeby kupić auto za małą kasę do roboty.
Oglądaliśmy sporo stilonów i to dwukrotnie droższych ale w każdym coś nie pasowało (mechanicznie nie pasowało)
Po zakupie nie myślałem na serio żeby je remontować, bo cały czas marzyła mi sie większa limuzyna, ale z czasem coraz bardziej podobało mi sie to stilo, aż w końcu stwierdziłem że warto je odnowić bo drzemie w nim potencjał.
Gadałem z kumplem lakiernikiem i doradził mi żebym kupił włosy murzyna, zamontował na boscha i zdarł całe gówno do gołej blachy, a potem oddał do malowania. I tak spróbuję zrobić. Oczywiście zderzak przedni wymienię bo on jest za bardzo zmasakrowany. Może uda się zmieścić w trzech tysiącach za całość.

Awatar użytkownika
mich_616
Klubowicz
Posty: 385
Imie: Michał
Auto: Fiat Stilo
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Grigio Sassi 823
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Mazowiecki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: mich_616 » 23 cze 2017, 12:51

TomRar pisze:Qr BbpostGadałem z kumplem lakiernikiem i doradził mi żebym kupił włosy murzyna, zamontował na boscha i zdarł całe gówno do gołej blachy, a potem oddał do malowania. I tak spróbuję zrobić. Oczywiście zderzak przedni wymienię bo on jest za bardzo zmasakrowany. Może uda się zmieścić w trzech tysiącach za całość.

No teraz to jedyna opcja. A rozważałeś opcję zakupu drugiego stila, np z uszkodzonym silnikiem/skrzynią czy tam ogólnie unieruchomionego i przerzucenia części? Ewentualnie taki uszkodzony anglik to powinna być tania sprawa. Resztę gratów zostawisz na części zamienne gdyby coś tam wyszło w przyszłości lub sprzedasz. A buda na złom :P

Np: http://allegro.pl/fiat-stilo-2002-1-9jtd-200km-wazne-ubezpieczenie-i6861863053.html#thumb/5 tylko weź tym razem miernik lakieru ;)

Awatar użytkownika
explicit77
Starszy Klubowicz
**
Posty: 2315
Imie: Piotr
Auto: Fiat Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 154KM/307Nm
Kolor: Biały a raczej czarny;)
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=9037
Lokalizacja: Marki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: explicit77 » 23 cze 2017, 15:44

No nie wiem Michał? Wszystko fajnie tyle że na papierze. Kawał roboty.
Rap wciąż jest ten sam, to tylko ja jestem starszy.

Awatar użytkownika
piotrek194
Klubowicz
Posty: 582
Imie: Piotrek
Auto: Fiat Stilo , BABARTH
Silnik: 2,4 20V
Kolor: 745 + VERDE CRISTALLO
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=14098
Lokalizacja: Warszawa

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: piotrek194 » 23 cze 2017, 20:29

ale ile nauki, cennego doświadczenia i zabawy a koszt nie duży :D ale pewnie postów byłoby od groma i kolega by nam awansował do rangi starszego klubowicza :sarkazm: Ale tak poważnie jeszcze by sprzedał części karoserie opitolił na szrocie i źle by na tym nie wyszedł :D

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 25 cze 2017, 14:10

Panowie, byłem u kolejnego lakiernika i zapytał za ile kupiłem tego stilona, bo jak za mniej niż 10k to kompletnie nie warto tracić tyle czasu, nerwów i kasy w malowanie. Poza tym znam przypadek, gdzie koleś dał auto do malowania i wycenili mu całe malowanie na 7k i okazało się że po niedługim czasie zaczęły kwiatki wychodzić i inne odpryski i teraz co chwile z reklamacjami jeździ, więc różnie mogłoby wyjść. No i oczywiście najgorzej było by gdyby ktoś mi stilona perfekcyjnie wymalował a na drugi dzień ktoś na parkingu by mi rysnął, albo jakiś dres znowu przejechał kluczykiem po całym boku. No chyba bym się rozpłakał :D

Więc pozostaje mi garażowa robota, z kolegą, który no kilka aut malował, ale Matejko to on nie jest :D Żeby jak najbardziej ograniczyć koszty to:
-maski nie wymieniam. Szlifuję moją na gładko i naklejam carbonową folię.
-przedki zderzak kupuję nówkę za 350zł i nie maluję go. Zostawiam oryginalny czarny mat i grill oraz kratki srebrna siatka.
-klapa bagażnika będzie przemalowana na czarno, wtedy będę miał czarny bagażnik, czarna szyba, czarny dach, czarna maska i czarny zderzak
-boki, nadkola oraz tylny zderzak zostaje niebieski (szlifowanie i malowanie)
-dach zostawiam taki jaki jest, bo wygląda najlepiej z całego auta.

Nie wiem jak to będzie wyglądać. Wiem natomiast, że dla Audiarzy i BMWiarzy będzie to pier*olony ulep :D
Tył raczej będzie wyglądał bardzo ładnie czyli coś takiego
Obrazek
Tylko tak, wycieraczkę zdejmę i dziurę zatkam zaślepką, bo nigdy jej nie używam a tylko pogarsza wygląd. Następnie na środku klapy przykleję wielki znaczek Abarth. Lampy oryginalne tylko albo lekko przyciemnie albo nakleję czerwoną folię, bo chyba cała lampa czerwona była by ładniejsza i bardziej niecodzienna niż czarna. No i oczywiście zderzak niebieski.
Z przodu chciałbym zrobić coś takiego:
Obrazek
Ale to jeszcze więcej pracy niż malowanie całości na jednolity kolor, więc zostanę przy pierwszej opcji, czyli maska karbon i zderzak oryginał.

Po bokach nakleję czarwony napis Abarth, na bocznych szybach jakieś białe naklejki i tyle, trudno. Nie będzie za piękny, ale będzie podwójnie wyróżniał się z tłumu, bo zwykłe Stilo wyróżnia się z tłumu a co dopiero jak będe miał stilo z takim nadwoziem :D

Awatar użytkownika
explicit77
Starszy Klubowicz
**
Posty: 2315
Imie: Piotr
Auto: Fiat Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 154KM/307Nm
Kolor: Biały a raczej czarny;)
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=9037
Lokalizacja: Marki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: explicit77 » 25 cze 2017, 21:05

Luknij tutaj:
viewtopic.php?f=16&t=9037

Może coś Cię natchnie ;)

Z opisu faktycznie niezłego ulepa szykujesz. Te lampy czerwone z niebieskim i czarnym.... :kara: faktycznie oryginalnie.

Added in 1 minute 9 seconds:
Jak będę miał chwilę to Ci to "zwizualizuję tylko wrzuć jakieś foto pod to.

Added in :
Jak będę miał chwilę to Ci to "zwizualizuję tylko wrzuć jakieś foto pod to.
Rap wciąż jest ten sam, to tylko ja jestem starszy.

Awatar użytkownika
Zawaś
Starszy Klubowicz
Posty: 1235
Imie: MARCIN
Auto: FIAT STILO MULTIWAGON
Silnik: 1.9 MJTD 140KM
Kolor: BLU VITALITY VR 480
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=16190&p=194220#p194220
Lokalizacja: TORUŃ

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: Zawaś » 26 cze 2017, 07:40

TomRar,
Yyyyy niezła wizja :wtf:
Jest: Fiat Stilo 1.9 MJTD 140 KM DYNAMIC
Był: Fiat Marea Weekend 1.9 TD 100 KM HLX

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 26 cze 2017, 11:56

explicit77 pisze:Qr Bbpost Luknij tutaj:
viewtopic.php?f=16&t=9037

Może coś Cię natchnie


Luknąłem i stwierdziłem, że identycznie o coś takiego mi chodzi, tylko wiadomo, zamiast pomarańczowego czarny i zamiast białego niebieski. Ale tak, dokładnie taki sam styl.
Dociera do mnie, że czarna maska i czarny matowy zderzak średnio pasuje do całego auta, ale jednak jest to rozwiązanie najtańsze. Z drugiej strony, jak już będziemy malować całe auto to pomalowanie zderzaka raczej nie będzie stanowiło problemu i dodatkowej zapory budżetowej, bo tam nie trzeba będzie nic szpachlować, a cały zderzak jest już zagruntowany gotowy do malowania. A wtedy można by folią pojechać maskę i środek zderzaka, może akurat udało by się przykleić na tyle ładnie żeby nie szpeciło, a gdyby się znudziło to bez problemu można oderwać ten czarny pas i zostawić cały niebieski.

Nie potrzebuję wizualizacji, bo doskonale sobie wyobrażam jak będzie to wyglądać i np czerwone lampy z tyłu będą bardziej pasować od czarnych, bo nie można przesadzać z tym czarnym :) Fakt, że zderzak jednak pasuje zrobić niebieski. Jedynie maska może zostać carbonowa, bo nie oszpeci to wyglądu a zaoszczędzi pierdzielenia ze zdzieraniem szpachli i malowaniem, a jak mi się nóż kiedyś zachce to wydam te 300zł i pomaluję sobie na normalny kolor. Czekam na kuriera i zobaczymy jak w ogóle wygląda ten zderzak, bo może się okazać, że oryginalny kolor będzie prze paskudny i wymuszone będzie malowanie :)

Awatar użytkownika
explicit77
Starszy Klubowicz
**
Posty: 2315
Imie: Piotr
Auto: Fiat Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 154KM/307Nm
Kolor: Biały a raczej czarny;)
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=9037
Lokalizacja: Marki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: explicit77 » 26 cze 2017, 17:54

Tak pojechałeś iż zinterpretowałem sobie że te czerwone lampy to będą z przodu :hah:
Rap wciąż jest ten sam, to tylko ja jestem starszy.

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 26 cze 2017, 19:19

O nie fuj ble :D Z przodu wystarczą mi nowe oryginalne lampy + białe diody postojowe w niebieskim kloszu i do tego jakieś białe żarówki mijania, bo zwykłe żółte się przejadły.
Mam trochę czasu zanim mój lakiernik skończy auta dla innych, więc w tym czasie okleję tylne lampy i kto wie, może jeszcze maskę okleje jesli uda mi się zeszlifować szpachle w miarę na gładko.

Awatar użytkownika
explicit77
Starszy Klubowicz
**
Posty: 2315
Imie: Piotr
Auto: Fiat Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 154KM/307Nm
Kolor: Biały a raczej czarny;)
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=9037
Lokalizacja: Marki

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: explicit77 » 26 cze 2017, 20:32

"zwykłe żółte" rzekłbym w dzisiejszych czasach rzadkość stanowią. Miałem w Schabie już parę lat temu i już wtedy były kilkukrotnie droższe od zwykłych. Pomijam fakt że nie można według prawa.
Rap wciąż jest ten sam, to tylko ja jestem starszy.

Awatar użytkownika
TomRar
Nowy Klubowicz
Posty: 30
Imie: Tomasz
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD 115km
Kolor: Niebieski

Malowanie i modyfikowanie - czy jest sens?

Postautor: TomRar » 26 cze 2017, 21:36

Kurczę zwykłe w sensie normalne żarówki jak w każdym aucie, które świecą jak normalna żarówka pokojowa czyli z żółtym odcieniem :D coś się porozumieć nie możemy :D żółte lampy z żółtymi kloszami pasują tylko do klasyków, a stilo nim nie jest :)



Wróć do „Kosmetyka”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości