Obrazek

Humor

Rozmowy nie tylko o samochodach. Wrzućmy na luz.
NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Humor

Postautor: NoVi » 08 wrz 2010, 22:51

Mysle że tego nie powinno nam zabraknąć :d

Obrazek
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2010, 11:07 przez NoVi, łącznie zmieniany 1 raz.
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

Pała
Zasłużony Klubowicz
Posty: 3975
Imie: Kuba
Auto: Leon 1P FR
Silnik: 2.0 TDI
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=19
Lokalizacja: obecnie warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Pała » 09 wrz 2010, 08:28

na czrwono tekst jest dobry :D
JTD Club | No EGR Club | Wirus CLub :D | No Kata Club

NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Postautor: NoVi » 09 wrz 2010, 10:38

ogólnie cała kartka jest dobra:D
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

Awatar użytkownika
koliber
Nowy Klubowicz
Posty: 43
Lokalizacja: Kutno Łódzkie/UK Derby
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: koliber » 11 wrz 2010, 11:55

NoVi pisze:Mysle że tego nie powinno nam zabraknąć :d

Obrazek


coś przeciwko twojemu zdjęciu !!:P

Obrazek

sylwesters7
Klubowicz
Posty: 647
Imie: Sylwester
Auto: Volvo s80
Silnik: 2.8 biT t6
Kolor: grafit
Lokalizacja: Tarnogród

Postautor: sylwesters7 » 11 wrz 2010, 12:02

dobre

NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Postautor: NoVi » 13 wrz 2010, 10:54

koliber, haha :D
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

Pała
Zasłużony Klubowicz
Posty: 3975
Imie: Kuba
Auto: Leon 1P FR
Silnik: 2.0 TDI
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=19
Lokalizacja: obecnie warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Pała » 14 wrz 2010, 15:57

:D :hyhy:
JTD Club | No EGR Club | Wirus CLub :D | No Kata Club

NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Postautor: NoVi » 14 wrz 2010, 16:22

http://www.youtube.com/watch?v=gD78rTF0 ... r_embedded

szkoda że nasze stilo nie jest takie łatwe do demontażu, można by samemu reperować wszystko hahaha XDD
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

sylwesters7
Klubowicz
Posty: 647
Imie: Sylwester
Auto: Volvo s80
Silnik: 2.8 biT t6
Kolor: grafit
Lokalizacja: Tarnogród

Postautor: sylwesters7 » 14 wrz 2010, 16:29

o kurcze, dobrzy są, fajnie to wygląda

Pała
Zasłużony Klubowicz
Posty: 3975
Imie: Kuba
Auto: Leon 1P FR
Silnik: 2.0 TDI
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=19
Lokalizacja: obecnie warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Pała » 21 wrz 2010, 19:52

JTD Club | No EGR Club | Wirus CLub :D | No Kata Club

Awatar użytkownika
KrzychuB
Klubowicz
Posty: 557
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontaktowanie:

Postautor: KrzychuB » 22 wrz 2010, 11:36

pała pisze:http://www.youtube.com/watch?v=m1TnzCiUSI0

sie kolo wnerwił :P
ObrazekPower of Car Audio

Awatar użytkownika
KrzychuB
Klubowicz
Posty: 557
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontaktowanie:

Postautor: KrzychuB » 25 wrz 2010, 15:19

ObrazekPower of Car Audio

Awatar użytkownika
Infidel
Klubowicz
Posty: 498
Imie: Michał
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Blue Navy
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=5975
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Infidel » 25 wrz 2010, 20:59

Polak, Rusek i Niemiec siedzą w więzieniu. Rusek podchodzi do Niemca z kawałkiem słoniny i pyta:
- Chcesz?
Niemiec sobie myśli, że jak weźmie, to Rusek będzie chciał go w zamian wydymać więc mówi
- Nie chcę.
Rusek więc podchodzi do Polaka i się pyta:
- Chcesz?
Polak sobie myśli: Jak wezmę, to w zamian będzie chciał mnie wydymać. Ale jak zjem słoninę, to silę w rękach będę miał i się obronię.
- Chcę.
Szybko Polak wszamał słoninę czekając co nastąpi a Rudek do niego
- Zjadłeś?
- Zjadłem.
- Siłę w rękach masz?
- Mam
- To przytrzymaj mi Niemca

---------------

Jasiu bawi się na podwórku w piaskownicy, nagle w bloku otwiera się okno i słychać głos:
-JAAAASIUU, do dooomuuu!
Jasiu na to:
-Już idę tato!
Okno:
-Nie tato, tylko mamo!
Jasiu:
-A kto by tam was, pedałów odróżnił?!

------------------

Turysta zabłądził w górach. Spotyka bacę niosącego owieczkę.
- Gdzie jest Dolina Kościeliska? - pyta.
- Potrzymajcie ponocku owiecke.
Turysta bierze owieczkę... Baca rozkłada ręce i mówi:
- Pojęcia ni mom.

------------------

CDN.

[ Dodano: 2010-09-25, 22:09 ]
Idzie facet przez plac zabaw. Mija karuzele, drabinki rozmaite, huśtawki, w końcu dochodzi do piaskownicy. Zauważa, że w piaskownicy ktoś leży, podchodzi więc bliżej i widzi, że wszystko w piaskownicy i dookoła niej jest przekopane. Doły ogromne. Góry piasku i czarnoziemu pousypywane dookoła, wielkie drzewo wykopane razem z korzeniem leży obok, a z alejek przy piaskownicy zdjęty jest asfalt...
W piaskownicy na plecach, z zamkniętymi oczami, leży dziewczynka. W jednej rączce trzyma malutkie różowe wiaderko z piaskiem, w drugiej pomarańczową, mocno podrapaną i startą do połowy łopatkę.
- Dziewczynko, co ci się stało?
- K*rwa, ale nabawiłam się...

----------------

Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a góral na drugim. Baca drze się:
- Głęboka?!
Ale góral nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie szumiał, wiec mówi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wściekły do górala i mówi:
- Ja ci k*rwa dam do jajec!

---------------------

Podchodzi facet do dziewczyny i pyta:
- Przepraszam bardzo, czy nie zrobiłabyś mi loda?
- No pan chyba zwariował!
- Nie, nie. Momencik... Najpierw rzecz jasna pójdziemy na obiad do wytwornej restauracji. Potem do opery na przedstawienie. Następnie udamy się do mojego domu na kolację ze śniadaniem. Rano jak już się pani obudzi, zrobimy małe zakupy. Dom mam całkiem spory ale może się pani basen nie spodobać, więc może kupimy nowy. Później pójdziemy do salonu samochodowego po jakieś wspaniałe cztery kółka dla pani. Później jakieś kilka futerek z norek bądź szynszyli. A potem na przykład do jubilera po powiedzmy...
- Pfierfcionek!

--------------------

Dwaj kolesie, Roman i Gwidon, nagrzali się, jak wory. Pochlali i usnęli. Roman budzi się rano.
- Hehehe, jak usnąłeś, to cie dymnołem. 1:0 dla mnie - mówi Gwidon.
Zasmucił się Romek. I z nerwów zaczął pić. Razem z Gwidonem. Znów pochalali i usnęli. Gwidon budzi się rano.
- Hehehehe, ja usnąłeś i ja cię dymnełem. Remis, 1:1 - śmieje się Romek.
- Kuźwa, ja wtedy żartowałem! ? płacze Gwidon.
- Cóż, no to wygrywam...

--------------

Sahara, 50 st. Celsjusza.
Przez wydmy ida dwie ledwie zywe jaszczurki.
Mimo upału jedna ciągnie na pasku strzelbę, druga plecak.
Dochodza do oazy, na środku której stoi stara kamienna studnia z tabliczką: "czarodziejskie źródełko".
Jaszczurki wpatrują się przez chwilę w arabski tekst.
- napluję do środka - mówi ta ze strzelbą
- ja p*rdolę, Rafał, -złości się druga - nie starczy ci że rano nasrałeś do lampy Alladyna?

------------------

Po srogiej imprezie do pracy przychodzi facet bez ręki. Koledzy w szoku.
- Stary, co się stało, gdzie twoja ręka?!
- Spiliśmy się wczoraj jak świnie, od północy niewiele pamiętam. Rano
się budzę, a na mojej ręce śpi baba, dobrze ponad sto kilo, brzydka jak śmierć i noc listopadowa razem wzięte.
- I co?
- Po cichu odgryzłem sobie rękę, żeby się nie obudziła i spier***łem...

--------------

Kobieta skarży się sąsiadowi:
- Mąż chrapie w nocy! Nie mam już siły!
- Jest sposób - mówi sąsiad. - Jak tylko zachrapie, nogi mu szeroko rozsuń, a wtedy przestanie.
Następnego ranka kobiecina biegnie do sąsiada:
- Dziękuję, wszystko zrobiłam jak powiedziałeś i stary przestał chrapać! Jesteś lekarzem, sąsiad?
- No nie... Z zawodu żem zdun. Kominy i piece stawiam.
- A jak zdun wyleczył chrapanie?
- Jak żeś mu nogi rozsunęła, to mu jaja opadły i dupę zatkały
no i cugu zabrakło...

----------------

Dlaczego w KFC nie ma w łazience papieru toaletowego?
- bo tam wszystko tak dobre, że palce lizac...

---------------

Przychodzi pijany mąż do domu o 3 rano i od progu woła:
- Żsszono, podaj miszzske bendem rzyygał!
- Ależ Marku co ty...?Jak to....?
- Żooooooooono - natycchmiast missske bo bendem rzygał!
No to żona leci szuka miski w kuchni, w łazience, otwiera wszystkie szafki,w końcu znajduje za szafą i pędzi do drzwi...
A tam mąż siedzi na schodach i na widok żony powiada:
- Zmiana planów, zesrałem się...

------------------

Małżeństwo 90-latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
Lekarz na wejściu pyta go jak minął mu dzień?
On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dziś do ubikacji zapalił mi światło, a jak skończyłem to zgasił.
Doktor pokiwał głową, dał tabletki i kazał wejść żonie.
Powiedział jej co przed chwilą usłyszał od jej męża, a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
Lekarz na to: Zaraz! Nie skończyłem z panią jeszcze! Co się stało?
Na co babka: Skubaniec znowu nasrał mi do lodówki

-------------

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone.
Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca!
I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga
strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj ku***!"
Kelner odwraca się, po czym usłużnie wypełnia co do joty polecenia klienta.
Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

--------------------

Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?! - Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną kobietą, którą kocham i zawszę będę kochał! - Synu opanuj się! To ja, twój ojciec!

--------------

Spotyka się po kilku latach dwóch znajomych:
- Jak leci?
- Nie najgorzej! Jak się czuję kiepsko - przyjeżdża pogotowie. Jak się czuję dobrze - przyjeżdża policja...

--------------

Przychodzi dziewczyna do sklepu i pyta:
- Ile kosztuje ta maska szarego krokodyla? Na bal maskowy idę...
- 300 rubli.
- A ta zielonego?
- Też 300 rubli. Ale może pani iść saute, efekt ten sam, a 300 rubli w kieszeni zostanie.

-----------------

Piłkarska reprezentacja Anglii odwiedziła w dniu dzisiejszym, swoim ostatnim na ziemi południowoafrykańskiej, dom dla sierot w Kapsztadzie.
"Jeszcze nigdy nie widziałem tylu smutnych, pozbawionych nadziei twarzy" -
skomentował to spotkanie Jamal – 7-letni mieszkaniec ośrodka.

--------------

Rozmowa syna z mamą:
- Mamo, mogę iść na dwór?
- Nie
- Mamo, mogę iść do kina?
- Nie
- Mamo, mogę iść do kolegi?
- Nie
- To idę pooglądać telewizję
- Ty leniu! Całe wakacje chcesz spędzić przed telewizorem!?

------------------

Pojechał dresiarz do Paryża, wraca i opowiada swemu kumplowi jak tam było.
Mówi:
- Wiesz co Wiechu, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo...och*jać można! Patrzę na prawo... o ja cię p*rdolę! Patrzę przed siebie...ożesz k*rwa mać!
Wiechu na to:
- Wiesz Bodziu, ja to Cię podziwiam za wybitną pamięć do detali!

-----------------

Zbliżają się urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple zastanawiają się nad prezentem:
- Może 50-calowego płaskiego Soniaka i kino domowe?
- Eeee, już ma takich kilka, nawet w kuchni i garażu...
- To może Merolka S-ke albo Beemke??
- Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jezdżą takimi już od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
- No k*rwa, bez przesady!

---------------

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie p*erdolnie! Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów...Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja p*erdolę! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?

;)

Na dziś finito.
Mess with th best, die like the rest...

| JTD Club | No EGR Club |

NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Postautor: NoVi » 25 wrz 2010, 22:05

hahaha uśmiałem się nieźle ;D
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

Awatar użytkownika
Infidel
Klubowicz
Posty: 498
Imie: Michał
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Blue Navy
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=5975
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Infidel » 25 wrz 2010, 22:41

Proszzzzzzzz:

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy - postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę Kicię do super restauracji. Przystawki, zakąski - atmosfera. Po kilku koktailach Kazio czuje, że jego przyrodzenie wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i... szybko znika w spodniach!
Kicia robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:
- Kaziu, co to k...a było?! Zanim Kazio otwarł gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę.
- KAZIU K...A, SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!
- Kicia, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej du*** zmieści się jeszcze jedna bułka!!

---------------

Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

-------------

- Jak się nazywa biseksualny Niemiec?
- Biszkop.

----------------

- Chłopaki, moja znajoma chętnie się z kimś umówi.
- Fajna?
- Nooo, nogi do samych cycków!
"Lubię długie nogi" - pomyślał optymista.
"Nie lubię obwisłych cycków" - pomyślał pesymista.

---------------

Przychodzi baba do fryzjera z 3 włosami na głowie, i mówi:
- Proszę zrobić mi warkocz.
- Dobrze - odpowiada fryzjer.
Po chwili 1 z włosów urwał się. Baba mówi:
- Trudno, proszę zrobić z dwóch.
2 włos również się urwał.
- To proszę mi zrobić jakiegoś koka.
- Spróbuje, oj... niestety ostatni włos też wypadł.
- Trudno - mówi baba - pójdę w rozpuszczonych...

------------------

Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
Mistrz:
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej...
Uczeń (zmieszany):
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza - słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Mistrz:
- To nie kobiety, TO PERŁY!

--------------

Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- K*rwa, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...

-------------

Idzie blondynka ulicą,widzi skórkę od banana i mówi do siebie:
- Och och,muszę przygotować się do upadeczku..

-------------


Jedzie policjant samochodem i widzi na poboczu blondynke ktora stoi bezradna przy swoim popsutym samochodzie...
policjant podchodzi i pyta:
-gdzie trojkacik?
na to blondynka:
-yyy....wygolilam

-------------

Polak, Niemiec i Rusek wylądowali na bezludnej wyspie. Nie mieli nic do jedzenia, więc umówili się że na każdy dzień każdy da coś od siebie. W pierwszy dzień Niemiec odciął sobie nogę. W drugie dzień Rusek odciął sobie rękę. W trzeci dziś Polak ściąga gacie. Rusek i Niemiec mówią:
- O... polska kiełbaska.
Na to Polak:
- Jaka kiełbaska?! Po jogurcie i do spania.

-------------

Rozmawia dwóch drechów:
Ten pierdzielony łysol Heniek z beemki porwał mi dziewczynę!
- Słyszałem...
- Co za draństwo, prymitywizm! Jak tak można?
- Oj tam, porwał, porwał, wielka mi tragedia! Skleisz ją, nadmuchasz i znowu będzie można się zabawiać!

----------------

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
- Wszyscy nienormalni wstać.
Wszyscy uczniowie usiedli, Jasiu stoi. Nauczyciel pyta się:
- Jasiu, czemu nie usiadłeś?
A Jasiu na to:
- Bo mi głupio jak Pan tak sam stoi.

----------------

Przed właścicielem małej firmy siada urzędnik z kontroli skarbowej:
- Chciałbym listę osób które pan zatrudnia i ile im pan płaci.
Właściciel:
- No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1200 złotych miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki.
I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala 90 procent roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend.
Aha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moja żoną.
- O, właśnie z nim chciałbym rozmawiać!
- Rozmawia pan.

---------------------

Impotent i nimfoman zaszli do toalety. Impotent odlał się i myje ręce. Nimfoman najpierw umył ręce, potem poszedł się odlać. Impotent zdziwiony pyta:
- Czemu myjesz ręce przed?
- Jak ja go szanuję, to i on mnie szanuje...

---------------------

Podział restauracji na część dla palących i niepalących ma taki sam sens jak podział basenu na "Można sikać" i "Nie można sikać".

----------------

Wsadzili kolesia do pierdla. Konkretnie: do więzienia w Rawiczu. Szczegół istotny: ośmioosobowa cela. Siedzi se koleś i dłubie w nosie.
- Hej, hej, hej... podchodzi do niego "szef" celi. Nie dłub w nosie, ch..u! To niekulturalnie.
Koleś nic sobie z tego nie robi, dłubie dalej.
- ku***ie złamany, nie dłub w nosie! - nie daje za wygraną szefu.
- Bo co?
- Jajco! A nie wiesz, żłobie, że jest taka zasada dziwna, ale ku..a się sprawdza, że jak ty tu siedzisz i dłubiesz w nosie, to ktoś akurat dyma twoją żonkę?!
- Pie...lisz?!
- Nie, tak jest!
- Gdzie telefon?!
- Na stołówce.
Poleciał i dzwoni:
- Kryśka?
- Taaaa....
- Krycha, słuchaj. Możesz się dymać i dawać, ale ku..a, jak tylko kiedyś ZACZNIESZ DŁUBAĆ w NOSIE, zabiję!

-----------------

- Nareszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu tygodniach poszukiwań, męczącej wędrówce po całym królestwie, sprawdzeniu setek, a nawet tysięcy damskich stóp, wreszcie cię odnalazłem ukochana. A teraz, o tajemnicza nieznajoma z balu, zdradź mi swe imię.
- Zygmunt.

---------------

W Nowym Jorku facet wchodzi do chińskiej restauracji, podchodzi kelner
murzyn.
Facet - Co jest specjalnością zakładu?
Kelner - Pizza.
- Pizza? W chińskiej restauracji?
- Cóż robić, jesteśmy w żydowskiej dzielnicy

--------------

Avatara 3D w białoruskich kinach pokazują w dwóch odcinkach. Pierwszy dla lewego oka, drugi dla prawego.

----------------

Kosmici złapali faceta, przeanalizowali na wszelkie możliwe sposoby, na koniec opowiedzieli co nieco o sobie i wypuścili. Facet jest sławny, wywiady, wizyty w zakładach pracy itepede. I w czasie jednego wywiadu zapytano go:
- Wie pan może, jak ci kosmici doszli do tego, że odbywają podróże międzygwiezdne?
- Wiecie, na początku nasza i ich ścieżka rozwoju była podobna. Ogień, koło, sraty-pierdaty aż do samochodu. Potem nasze drogi się rozeszły. My wymyśliliśmy sygnalizację świetlną, a oni poszli w kierunku światów równoległych i teleportacji.

-----------------

[ Dodano: 2010-09-25, 23:41 ]
Proszzzzzzzz:

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy - postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę Kicię do super restauracji. Przystawki, zakąski - atmosfera. Po kilku koktailach Kazio czuje, że jego przyrodzenie wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i... szybko znika w spodniach!
Kicia robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:
- Kaziu, co to k...a było?! Zanim Kazio otwarł gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę.
- KAZIU K...A, SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!
- Kicia, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej du*** zmieści się jeszcze jedna bułka!!

---------------

Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

-------------

- Jak się nazywa biseksualny Niemiec?
- Biszkop.

----------------

- Chłopaki, moja znajoma chętnie się z kimś umówi.
- Fajna?
- Nooo, nogi do samych cycków!
"Lubię długie nogi" - pomyślał optymista.
"Nie lubię obwisłych cycków" - pomyślał pesymista.

---------------

Przychodzi baba do fryzjera z 3 włosami na głowie, i mówi:
- Proszę zrobić mi warkocz.
- Dobrze - odpowiada fryzjer.
Po chwili 1 z włosów urwał się. Baba mówi:
- Trudno, proszę zrobić z dwóch.
2 włos również się urwał.
- To proszę mi zrobić jakiegoś koka.
- Spróbuje, oj... niestety ostatni włos też wypadł.
- Trudno - mówi baba - pójdę w rozpuszczonych...

------------------

Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
Mistrz:
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej...
Uczeń (zmieszany):
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza - słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Mistrz:
- To nie kobiety, TO PERŁY!

--------------

Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- K*rwa, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...

-------------

Idzie blondynka ulicą,widzi skórkę od banana i mówi do siebie:
- Och och,muszę przygotować się do upadeczku..

-------------


Jedzie policjant samochodem i widzi na poboczu blondynke ktora stoi bezradna przy swoim popsutym samochodzie...
policjant podchodzi i pyta:
-gdzie trojkacik?
na to blondynka:
-yyy....wygolilam

-------------

Polak, Niemiec i Rusek wylądowali na bezludnej wyspie. Nie mieli nic do jedzenia, więc umówili się że na każdy dzień każdy da coś od siebie. W pierwszy dzień Niemiec odciął sobie nogę. W drugie dzień Rusek odciął sobie rękę. W trzeci dziś Polak ściąga gacie. Rusek i Niemiec mówią:
- O... polska kiełbaska.
Na to Polak:
- Jaka kiełbaska?! Po jogurcie i do spania.

-------------

Rozmawia dwóch drechów:
Ten pierdzielony łysol Heniek z beemki porwał mi dziewczynę!
- Słyszałem...
- Co za draństwo, prymitywizm! Jak tak można?
- Oj tam, porwał, porwał, wielka mi tragedia! Skleisz ją, nadmuchasz i znowu będzie można się zabawiać!

----------------

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
- Wszyscy nienormalni wstać.
Wszyscy uczniowie usiedli, Jasiu stoi. Nauczyciel pyta się:
- Jasiu, czemu nie usiadłeś?
A Jasiu na to:
- Bo mi głupio jak Pan tak sam stoi.

----------------

Przed właścicielem małej firmy siada urzędnik z kontroli skarbowej:
- Chciałbym listę osób które pan zatrudnia i ile im pan płaci.
Właściciel:
- No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1200 złotych miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki.
I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala 90 procent roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend.
Aha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moja żoną.
- O, właśnie z nim chciałbym rozmawiać!
- Rozmawia pan.

---------------------

Impotent i nimfoman zaszli do toalety. Impotent odlał się i myje ręce. Nimfoman najpierw umył ręce, potem poszedł się odlać. Impotent zdziwiony pyta:
- Czemu myjesz ręce przed?
- Jak ja go szanuję, to i on mnie szanuje...

---------------------

Podział restauracji na część dla palących i niepalących ma taki sam sens jak podział basenu na "Można sikać" i "Nie można sikać".

----------------

Wsadzili kolesia do pierdla. Konkretnie: do więzienia w Rawiczu. Szczegół istotny: ośmioosobowa cela. Siedzi se koleś i dłubie w nosie.
- Hej, hej, hej... podchodzi do niego "szef" celi. Nie dłub w nosie, ch..u! To niekulturalnie.
Koleś nic sobie z tego nie robi, dłubie dalej.
- ku***ie złamany, nie dłub w nosie! - nie daje za wygraną szefu.
- Bo co?
- Jajco! A nie wiesz, żłobie, że jest taka zasada dziwna, ale ku..a się sprawdza, że jak ty tu siedzisz i dłubiesz w nosie, to ktoś akurat dyma twoją żonkę?!
- Pie...lisz?!
- Nie, tak jest!
- Gdzie telefon?!
- Na stołówce.
Poleciał i dzwoni:
- Kryśka?
- Taaaa....
- Krycha, słuchaj. Możesz się dymać i dawać, ale ku..a, jak tylko kiedyś ZACZNIESZ DŁUBAĆ w NOSIE, zabiję!

-----------------

- Nareszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu tygodniach poszukiwań, męczącej wędrówce po całym królestwie, sprawdzeniu setek, a nawet tysięcy damskich stóp, wreszcie cię odnalazłem ukochana. A teraz, o tajemnicza nieznajoma z balu, zdradź mi swe imię.
- Zygmunt.

---------------

W Nowym Jorku facet wchodzi do chińskiej restauracji, podchodzi kelner
murzyn.
Facet - Co jest specjalnością zakładu?
Kelner - Pizza.
- Pizza? W chińskiej restauracji?
- Cóż robić, jesteśmy w żydowskiej dzielnicy

--------------

Avatara 3D w białoruskich kinach pokazują w dwóch odcinkach. Pierwszy dla lewego oka, drugi dla prawego.

----------------

Kosmici złapali faceta, przeanalizowali na wszelkie możliwe sposoby, na koniec opowiedzieli co nieco o sobie i wypuścili. Facet jest sławny, wywiady, wizyty w zakładach pracy itepede. I w czasie jednego wywiadu zapytano go:
- Wie pan może, jak ci kosmici doszli do tego, że odbywają podróże międzygwiezdne?
- Wiecie, na początku nasza i ich ścieżka rozwoju była podobna. Ogień, koło, sraty-pierdaty aż do samochodu. Potem nasze drogi się rozeszły. My wymyśliliśmy sygnalizację świetlną, a oni poszli w kierunku światów równoległych i teleportacji.

-----------------

[ Dodano: 2010-09-25, 23:54 ]
U japońskiego krawca:
- Uszyjmikimono!
- Nichuja!
- Cimu!
- Nicinima

------------

Na jakimś kongresie ekumenicznym dyskutują rabin, ksiądz katolicki i
muzułmanin na temat cudów. Muzułmanin opowiada: Jadę sobie na swoim
wielbłądzie przez pustynię, nagla z wielką prędkością zbliża się do mnie
burza piskowa. A taka burza, musicie wiedzieć, nie pozostawia po sobie nic
żywego, człowieka potrafi obrać do szkieletu. Modlę się więc do Allaha i ten
ocalił mnie! Wkoło szalała burza, a w promieniu metra ode mnie cisza, nawet
jedno ziarenko piasku się nie poruszyło!
Na to ksiądz mówi: Ja byłem kiedyś w górach i kiedy stałem na półce skalnej
nagle, z góry zaczęła spadać lawina. Nawet nie miałem czasu na modlitwę,
wzniosłem jedynie oczy ku niebu i krzyknąłem Boże ratuj! I możecie mi
wierzyć lub nie, ale dokoła leciała lawina, potężny huk spadających odłamów
skalnych, a w promieniu metra ode mnie jeden kamyczek nie drgnął!
Ostatni zabrał głos rabin: Ja miałem podobne zdarzenie. Szedłem sobie w
szabas przez naszą wioskę, patrzę, a na drodze leży portfel! Pękaty,
skórzany, wypchany banknotami aż wystają na zewnątrz, portfel! No ale
szabas, co robić - schylić się po pieniądze to praca, a ortodoksyjny żyd w
szabas pracować nie może! Modlę się się więc do boga o pomoc i słuchajcie -
cud! Wszędzie dokoła była sobota, a w promieniu metra ode mnie - środa!

----------------

Jak się nazywa murzyn w sądzie?
Winny.

------------

Maz blondynki dzwoni do niej do pracy:
- Musze ci cos strasznego powiedziec. Twoja matka wychylila sie przez okno i nieszczesliwie spadla na drzewo na podworku i zginela.
- A pod drzewem szukaliscie?

--------------

Puchatek i prosiaczek wybrali się na kajaki. Wiosluja i wiosluja, rzeczka spokojna, ptaszki śpiewają pięknie, słoneczko świeci, sielanka .... aż tu nagle Puchatek - j*b! Prosiaczka w łeb!Prosiaczek ze łzami w oczach": Puchatku, ale za co? za co?" A Puchatek na to;" Bo wy świnie zawsze coś knujecie!"

---------------

Idzie Stirlitz i widzi jak pijani gestapowcy siłą poją kota benzyną. Już chciał wyjąc pistolet ale nagle kot wyrwał się oprawcom i zaczął uciekać . Niestety, po kilkunastu metrach padł. "Widocznie skończyła mu się benzyna" pomyślał Stirlitz

----------------

- Dzień dobry. Chcę zajść w ciążę.
- Panie, ja jestem ginekologiem, a nie cudotwórcą. A poza tym - jest pan mężczyzną.
- Ale ja chcę być w ciąży.
- Idź pan do chirurga, może on pomoże...
Po dwóch miesiącach ginekolog spotyka gościa na ulicy.
- I co tam u pana? Chirurg pomógł? Jest pan w ciąży?
- Tak. Brzuch rośnie. Często wymiotuję, jak zjem.
Ginekolog w szoku. Dzwoni do kolegi-chirurga.
- Rysiek, ku***, jak żeś to zrobił, że facet jest w ciąży?!
- Dupę mu zaszyłem.

----------------

No ;)
Mess with th best, die like the rest...

| JTD Club | No EGR Club |

Awatar użytkownika
AG80
Zasłużony Klubowicz
***
Posty: 511
Lokalizacja: Tychy

Postautor: AG80 » 27 wrz 2010, 14:20

Fajna stronka :rotfl:
http://sendables.jibjab.com/

Tu też ciekawe :hyhy:
http://www.moillusions.com/

NoVi
Starszy Klubowicz
***
Posty: 3413
Imie: Mateusz
Auto: Clio II
Silnik: 1.4 98KM
Kontaktowanie:

Postautor: NoVi » 28 wrz 2010, 16:41

Tegoroczny Zlot Wilcze Laski

Ferrari 430 kontra .... Golf II

http://www.youtube.com/watch?v=-pXIZ8Zk ... _embedded#!
Pranie Tapicerki cały ŚLĄSK! ~ PW

Awatar użytkownika
Infidel
Klubowicz
Posty: 498
Imie: Michał
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Blue Navy
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=5975
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Infidel » 02 paź 2010, 16:23

Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...
Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia.

--------------------

- Doktorze, moja dziewczyna chciałaby uprawiać seks analny. Czy w ten sposób może zajść w ciążę?
- Oczywiście! A jak myślisz skąd się biorą politycy?!

--------------------

Do czego służy przegroda w nosie?


Odpowiedź:

Żeby nie kusiło!

-----------------

- Kelner, w mojej zupie plywa aparat sluchowy!
- Ze co prosze???

-------------------

Kumpel do kumpla:
- Stary, spedzilem noc z twoja zona..
- I co, dluzy sie, no nie?

--------------------

Tani substytut skokow na bangee: chodzenie z rozwiazanymi sznurowkami.
------------
Najnizszymi ludzmi na swiecie sa drogowcy - spadnie 5 cm sniegu i juz ich nie widac.
------------
Wyznanie telewidza: "Tak czesto ogladam telewizje, ze juz mnie spikerzy poznaja".

--------------

- Jaki jest twoj ulubiony drink?
- Wodka z sokiem.
- Jakim sokiem?
- Zoladkowym.

----------------

- Jak nazywa sie czlowiek, ktory nie rozroznia kolorow?
- Daltonista.
- A taki, ktory je rozroznia?
- Rasista.

-----------------

- Slyszales? - mowi zona do meza - W Indiach za 20 zlotych mozna wyzywic dziecko przez miesiac.
- Dzieci, pakujcie sie! Jedziecie na dluuugie wakacje!

-------------------


Uwage blondynki przyciaga w sklepie blyszczacy przedmiot. Zaciekawiona pyta sprzedawce:
- Co to jest?
- Termos - odpowiada sprzedawca.
- A do czego to sluzy? - chce wiedziec blondynka.
- Pomaga utrzymac gorace rzeczy goracymi, a zimne zimnymi.
Blondynka zachwycona kupuje jeden. Nastepnego dnia przynosi termos do pracy, a jej szef (tez blondyn) pyta:
- Co to za blyszczacy przedmiot?
- To termos.
- A do czego sluzy? - pyta szef.
- Pomaga utrzymac gorace rzeczy goracymi, a zimne zimnymi.
- Fajne, a co masz w srodku?
- Dwie filizanki kawy i mrozony sok pomaranczowy.

---------------------

Blondynka wybrala sie z kolezanka do teatru. Kolezanka, przegladajac program, zauwaza:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa sie po pieciu latach...
- Ale bilety zachowaja waznosc???

---------------------

Studenci wynajmuja mieszkanie.
- Kupujemy kosz na smieci i zmiotke?
- A po co? Przeciez bedziemy mieszkac tu tylko rok!

--------------------

Przychodzi blondynka do lekarza:
- Panie doktorze, kiepsko sie czuje. To chyba grypa.
Lekarz po badaniu mowi:
- Taaa, grypa, osmy tydzien.
Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiajac ciepły wiosenny wieczór,
kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż
odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczał pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję.
Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam:
"Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam su*****na

---------------------

Panie grają w golfa. Jedna z nich uderzyła piłeczkę - chciała prosto, poszło w lewo.
Niedaleko stojący obserwator żeńskich zmagań zgiął się w pół, wsadził dłonie pomiędzy uda i wrzasnął.
Pani podbiegła do niego przerażona:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale to było doprawdy niechcący!
Pan dalej jęczy:
- Jestem fizykoterapeutką, może będę w stanie panu pomoc...
Pan nadal jęczy...
Pani rozpięła mu rozporek i rozpoczęła masowanie.
Po 5 minutach pyta:
- No i jak?
- Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli.

---------------

Płynie ślepy i jednoręki łódką przez Atlantyk.
Jednoręki wiosłuje jak może ale przyszła fala i porwała mu wiosło więc krzyknął:
- No to k***a dopłyneliśmy!
Ślepy wysiadł...

-----------------

Pewien facet chciał się zatrudnić na budowie. Podchodzi do majstra i pyta:
- Panie majstrze, są tu jakieś wolne miejsca pracy?
- Są, ale czy umie pan mówić po angielsku? - pyta majster.
- Po angielsku? A po co? Na budowie to jest wymagane?
- No niech pan posłucha moich pracowników!
Dialog na budowie:
- Zenek, łom dej!
- Co dej?!
- Łom dej!
- Gdzie dej?!
- Tu dej!
- Okej!

---------------

Null chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Null zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Null. Najtrudniej było wydostać się z worka.

---------------------

Kiedy Pinokio odkrył, że jest drewniany?
Kiedy zapalił się podczas masturbacji.

-----------------

Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem.
Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon!

--------------

Wraca baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy:
- Panocku, ale teroz to som casy. Kaj chces to wos zawiezom, zawiezom wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom.
Kierowca pyta:
- Baco, wam się tak zdarzyło?
- Mnie nie, ale mojej córce to cęsto.

------------------

Amerykańskim naukowcom udało się skonstruować silnik napędzany wodą. Jest tylko jeden warunek: woda musi pochodzić z Zatoki Meksykańskiej.

------------------

Dieta jest podstawą zdrowia. Ja osobiście polecam dietę polegającą na nie mieszaniu. Jeśli nie mieszasz się w cudze sprawy to w zdrowiu dożyjesz późnej starości.

--------------

Basta ;)
Mess with th best, die like the rest...

| JTD Club | No EGR Club |

Awatar użytkownika
KrzychuB
Klubowicz
Posty: 557
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontaktowanie:

Postautor: KrzychuB » 03 paź 2010, 15:54

Wsiada mocno pijany gość do tramwaju i staje obok kobiety. W pewnym momencie kobieta nie wytrzymała i mówi:
- Ale Pan jest pijany
-A Pani taka brzydka - odpowiedział pijany.
Po chwili dodał
-Ale ja będę jutro trzeźwy
ObrazekPower of Car Audio

Awatar użytkownika
Infidel
Klubowicz
Posty: 498
Imie: Michał
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Blue Navy
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=5975
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Infidel » 03 paź 2010, 19:58

Krótki dowcip o seksie...


-Kryśkaaaaa!
-Co?
-Zrób se grę wstępną, zaraz przyjdę...


;)

[ Dodano: 2010-10-08, 22:46 ]


Rozwalił mnie na maxxa :

http://www.joemonster.org/filmy/21552/A ... erwuj_sie_


;)
Mess with th best, die like the rest...

| JTD Club | No EGR Club |

Awatar użytkownika
AG80
Zasłużony Klubowicz
***
Posty: 511
Lokalizacja: Tychy

Postautor: AG80 » 12 paź 2010, 20:29

1410 rok wieś Grunwald wczesny ranek Władysław Jagiełło wstaje i widzi a krzyżacy jadą z białą flagą w ich stronę a z nimi sam Urlich von Jungingen
Jungingen zsiada idzie do króla i mówi wiesz co Władek zrobimy tak twój najlepszy rycerz i mój najlepszy stoczą bitwę między sobą i kto wygra tego bitwa wygrana oszczędzi się ludzi a Matejko i tak obraz namaluje a potem i tak wszytko historia ubarwi
Jagiełło się zgodził niemcy pojechali do swojego obozu
Król poszedł do oboz żołnierzy i zwołuje wiec, kiedy przyszli mówi:
Kto w imieniu Rzeczypospolitej pójdzie na pojedynek z krzyżakiem ? - Cisza
król chodził po obozie rozmawiał z rycerzami - Jurand ze Spychowa idź zgładzisz niemca - niee królu ledow żyw jestem taką impreze mieliśmy wczoraj
Jacko z Bogdańca idź na pojedynek - niee królu jutro tak ale nie dziś bo nie dam rady
Zawisza Czaarny ty pójdziesz ty jestes najlepszy - niee królu mam takiego kaca ze nie jestem w stanie
Król załamany poszedł jeszcze raz przed obóz i woła - to w takim razie kto jest chętny
cisze przerywa krzyczący 70 letni dziadek
ja ja ja pójde królu
krol woła dobrze kto pójdzie jeszcze ? - cisza
dobrze więc pójdzie dziadek
ubrali giermkowie dziadka w kolczugę dali mu chełm mi miecz do ręki dziadek kolana jak z waty ledwo stoi ale idzie na pole i czeka
Naprzeciw jedzie przypakowany Krzyżak 2 m wzrostu staje z dziadkiem i zaczyna się pojedynek
polscy rycerze patrzą a w kłębie kurzu dziadek pojękjue co raz to głośniej
żal im się dziadka zrobiło no to krzyczą w nogi !!!!! dziadek w Nogi !!!!!!!!!!!!!!
kurz nagle opada patrzą a krzyżak leży bez nóg zdychający
a dziadek dumnie wbija miecz w ziemię i mówi
widzisz dobrze ze w nogi krzyczeli bo bym cię całkiem za****ł
*************************************************************************

Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leż? krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładaj? się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmuj? wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
***************************************************************************

-Napój alkoholowy na W?
-na ile liter?
-NA DWÓCH!
*****************************************************************

Rozmowa dwóch kolegów:
-Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
-Znam je już od lat. Są dobre , tylko stale trzeba je napełniać...
***********************************************************

Samochodem jedzie chemik, mechanik samochodowy i informatyk.
Nagle samochód staje bez powodu w szczerym polu.
Każdy z pasażerów próbuje na swój sposób wyjaśnić przyczynę awarii.
Chemik - To pewnie problem mieszanki paliwowej.
Mechanik samochodowy -To pewnie problem silnika.
Informatyk - A może wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz?
*******************************************************************

Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była niezła, pomyślał.

Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy.
"Dolby surround" - pomyslał Stirlitz

Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł.
- Widocznie benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.

Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez wejście.

Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia.
- Otruty - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.

W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu.

Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy.
- Otwieraj! - krzyknął Muller.
- Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz.
W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo.

Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz.

Stirlitz gnał swoim 600-konnym Mercedesem do Berlina. Obok niego pędzili ss-mani na motocyklach.
- Paparazzi - pomyślał Stirlitz.
*********************************************************************

- Pomyśleć, sąsiedzie, że wasz Maniuś się dziś żeni! A jeszcze wczoraj raczkowało to na czworakach po podwórku, taplało się w kałużach, gaworzyło...
- Wieczór kawalerski wczoraj miał.
*********************************************************************

32 powody dlaczego faceci są tacy fajni:

1. Ich pupa nigdy nie jest czynnikiem decydującym podczas rozmowy o pracę.
2. Ich orgazmy są zawsze prawdziwe.
3. Ich nazwisko zostaje.
4. Garaż jest cały ich.
5. Ich plany weselne troszczą się same O siebie.
6. Mechanicy samochodowi zawsze mówią im prawdę.
7. Gówno ich obchodzi, że ktoś nie zauważa ich nowej fryzury.
8. Ta sama robota większa płaca.
9. Zmarszczki dodają charakteru.
10. Nie muszą opuszczać pokoju aby poprawić sobie krocze.
11. Suknia ślubna 2000 PLN; Wynajem smokingu 100 PLN.
12. Ludzie nigdy nie gapią się na ich klatkę piersiową podczas rozmowy.
13. Nowe buty nie tną, nie robią pęcherzy, nie deformują stóp.
14. Jeden nastrój, zawsze!
15. Rozmowy telefoniczne w 30 sekund.
16. Pięciodniowe wakacje wymagają tylko jednej walizki.
17. Sami otwierają słoiki.
18. Dostają fory za każdy przejaw troskliwości.
19. Bielizna kosztuje 5 PLN za trój pak.
20 Jeśli mają 34 lata I są samotni, nikt tego nie zauważa.
21. Trzy pary butów w zupełności wystarczą.
22. Nie używają podpasek.
23. Jeśli inny facet przyjdzie na przyjęcie w takim samym ubraniu, mogą zostać najlepszymi przyjaciółmi na wiele lat.
24. Nie muszą znać nazw więcej niż pięciu kolorów.
25. Nie muszą się zastanawiać, w którą stronę kręcić nakrętką czy też śrubą.
26. Posiadają Dar niezauważania zagnieceń na ubraniach.
27. Ta sama fryzura potrafi przetrwać latami, a nawet dekadami.
28. Ich brzuch zazwyczaj ukrywa duże biodra.
29. Jeden portfel, jedna para butów, jeden kolor przez wszystkie pory roku.
30. Manicure robią przy pomocy scyzoryka.
31. Zakupy Świąteczne dla 25 członków rodziny robią 24 Grudnia, w kilka Minut.
32. Cały Świat jest dla facetów ubikacją
**********************************************************************

Co mówi Ryszard Rembiszewski (prezenter lotto) gdy siada na sedesie?
- Komora losowań jest pusta, za chwilę nastąpi zwolnienie blokady...
**************************************************************************

----- TAK to cała P R A W D A .

- Wszystkie kobiety sa wredne, ale niektore maja duze cycki

- Jak zle by faceci nie mysleli o kobietach, to i tak o nich mysla, mysla, mysla bez przerwy.

-Kobieca definicja słowa "juz" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."

- Kobiety nie mozna zmienic, tzn. mozna zmienic kobiete, ale to niczego nie zmienia.

- Jesli laska ma krociutką spodniczke, to facetowi powiewa czy jej
torebka pasuje do butow.

- Kobiete znacznie latwiej rozebrac wbrew jej woli, niż ubrac zgodnie
z jej zyczeniem.

- Niekiedy kobieta traktuje faceta jak budzik. najpierw go nakreci,
ale skonczyc nie da.

- Narzeczenstwo to powolny proces wpadania męzczyzny w delikatne kobiece
lapy.

- Uszczesliwic kobiete mozna bardzo szybko, tylko to niczego nie
zmienia.

- Jesli zaprosiłes dziewczyne do tanca, a ona się zgodzila, to sie tak
nie ciesz. Najpierw bedziesz jednak musial z nią zatanczyc.

- Nie wyganiac tej małpy w czerwonym! To moze byc mikolaj...

- Kobiety mają dwa rodzaje pretensji: nie maja co na siebie włozyc i
mają za malo miejsca w szafie.

- Gdy mezczyznie zle - szuka zony, gdy mezczyznie dobrze - zona jego
szuka.

- Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
mozesz smialo zapomniec.

- Mezczyzni i kobiety zgadzają się tylko co do jednego - nie mozna
wierzyc kobietom!

i last but not least:


- Jaka jest roznica miedzy mezczyzna a kobieta? Kobieta wymaga

wszystkiego od jednego mezczyzny, a mezczyzna wymaga jednego od

wszystkich kobiet.
***********************************************************************

___NA SPRZEDAŻ___

Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta:
"Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł. Informacja - na
miejscu."
Małżonka robi swojemu mężowi awanturę.
-Wcale nie chodzi mi o to, że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak
tanio.Skad wziąłeś tą cenę?
-Już Ci wyjaśniam: 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł; złota obrączka - 200
zł.
Razem 360 zł. Gra?
Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez
zonę:
"Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany. Cena 0,67 zł. Informacja - na
miejscu."
Tym razem awanturę robi mąż.
-To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz opchnąć?
-Już Ci wyjaśniam: dwa jajka po 0,32 zł to daje 0,64 zł; 10 cm rurki
giętkiej za 0,03 zł.
Razem 0,67 zł. Gra?
*******************************************************************

Niemiec, Polak i Rosjanin kłócą się, gdzie najszybciej powstają inwestycje.
Niemiec mówi:
- Jak ja jadę rano do roboty i budują nową fabrykę samochodów, to jak jadę następnego dnia to już z taśmy zjeżdżają nowe auta.
Rosjanin mówi:
- To jeszcze nic. Jak ja idę rano do pracy i budują nowy wieżowiec, to jak wracam z powrotem - to na balkonie tego wieżowca już pieluszki się suszą.
Na to Polak:
- A u nas, jak trzech architektów siada do projektu gorzelni, to już za 3 godziny wszyscy są narąbani.
*************************************************************************

Kowalski poszedł z żoną na imprezę, a tam okazało się że jest to seks
grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu
Kowalski
zapala światło i mówi:
- Stop, ku***, stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd
robię loda!
**********************************************************************

Po badaniu okulista mówi do faceta:
- Uważam, że powinien pan ograniczyć onanizowanie.
- A co, wzrok się od tego psuje?
- Nie, wk***ia pan ludzi w poczekalni.
********************************************************************

Co mówi kobieta jak wychodzi w łazienki: Ładnie wyglądam ?
A co mówi facet: Teraz tam nie wchodź !
*********************************************************************

przychodzi facet do agencji i mowi;poprosze o najgrubsza lasencje jaka macie ale taka zaje...grubą ...

dostaje klucz do pokoju i idzie

wchodzi zaglada podchodzi do lozka i widzi wielka sterte tlustego cielska ,
podchodzi blizej i nie wie jak ma sie do tego zabrac, podchodzi z lewej , z prawej chodzi z 15 minut w koncu mowi.; sloneczko chociaz puść bąka zebym wiedział gdzie szukać
**************************************************************************

Wraca pijany mąż nad ranem do domu, a żona od razu:
- Gdzieś Ty był całą noc?!!
- Na czynie...
- Na jakim czynie Ty byłeś, że wracasz pijany nad ranem?!! No gdzie Ty byłeś?!!
- Na czynie...
- Mów prawdę i nie wymyślaj!!!
- Naczynie dawaj, będę rzygał!
*************************************************************************

Jasio wchodzi do łazienki gdy mama sie kąpie i pyta: mamo co ty masz tam pomiedzy nogami? Mama na to: szczoteczke... Jasio mówi: A tato ma lepsza bo na patyku...
Mama: A skąd wiesz?
Jasio: Bo widziałem ja wczoraj sąsiadce zęby czyścił...
**********************************************************************

Instrukcja obsługi bankomatu:

Mężczyzna:

Podjechać.
Włożyć kartę.
Wprowadzić PIN.
Wziąć pieniądze, kartę i kwitek. Oryginalny kwitek schować, a do saszetki włożyć uprzednio przygotowany do pokazania żonie.
Odjechać.
Kupić kwiaty kochance.
Kupić kwiaty żonie.

Kobieta:

Podjechać.
Puścić sprzęgło .
Zakląć na szarpniecie.
Wrzucić luz.
Ustawić lusterko wsteczne na swoja twarzyczkę.
Skrzywić się do lusterka.
Poprawić makijaż.
Uśmiechnąć się do lusterka.
Wysiąść otworem drzwiowym.
Włożyć kluczyki do torebki.
Wyjąc kluczyki z torebki i zamknąć drzwi.
Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny.
Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było miejsce tylko na dwie długości samochodu.
Znaleźć kartę w torebce.
Włożyć kartę do bankomatu.
Wyjąc z bankomatu kartę telefoniczna i włożyć właściwa.
Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PIN'em.
Wprowadzić PIN.
Przestudiować instrukcje.
Wcisnąć Cancel.
Wprowadzić kod jeszcze raz prawidłowo.
Wcisnąć Cancel.
Znaleźć w torebce kartkę z PIN'em używanej właśnie karty.
Wprowadzić sumę do wypłacenia.
Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu.
Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta.
Wziąć pieniądze.
Wrócić do samochodu.
Znaleźć kluczyki do samochodu.
Poszarpać się z drzwiami.
Poprawić makijaż.
Uruchomić silnik.
Ruszyć .
Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego z tylu za porysowany zderzak.
Przestawić wsteczne lusterko tak aby było widać samochód z tylu.
Wrzucić bieg i puścić sprzęgło.
Uruchomić silnik i zmienić bieg z "3" na "1" .
Ruszyć.
Zatrzymać się.
Cofnąć.
Wyjść z samochodu.
Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem.
Z powrotem do samochodu.
Włożyć kartę do portfela.
Włożyć kwitek do torebki.
Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało.
Zwolnić trochę miejsca w torebce aby zmieścić portfel.
Poprawić makijaż.
Wrzucić wsteczny bieg.
Wrzucić jedynkę.
Ruszyć.
Przejechać 3km.
Zwolnić ręczny.
Domknąć drzwi.
Podjechać pod sklep.
Wydać wszystko.
***********************************************************************

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zes....ła mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze...
***************************************************************************

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
> - Bilet proszę.
> Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka.
> Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze
> gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi
> I wyrzuca.
> Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno.
> Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
> - My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli sp***dala
*************************************************************************

Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z duupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w duupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tą samą igłę w oko, pacjent się zeesrał.
***************************************************************************

Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi:
- Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
- Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć!
- Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie upaprany.
- A ty coś taki umazany?
- Miałem tylko 8,50...
**********************************************************************

Namówiłam chłopaka żeby kupił taki piękny abażur, po kolacji z winem
postanowił go zawiesić, postawił krzesło, na nim mały taboret i wziął się
do roboty...
Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a
on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok
niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno
jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko
pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak
poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się
całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach
podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi - Ku__wa, ale
mnie prądem pie****neło, aż do jaj doszło, dobrze, że nie na śmierć!
*************************************************************************

W domu wariatów brakowało miejsca więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego"wariata" wypuścić. Kucharka podała wszystkim puste talerze. Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata. Postanowił więc wypuścić go do domu. Podchodzi i mówi do niego:
- Proszę pana widzę, że pan nie je więc jest pan całkiem zdrowy. Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je? Na to wariat odpowiada:
- Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć...
*******************************************************************
Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi faceta z krzywymi nogami; głośno mówi do mamy:
-Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
-Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta więc znowu mówi:
-Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
-Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, a widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
-Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.



To Tyle...

Awatar użytkownika
Infidel
Klubowicz
Posty: 498
Imie: Michał
Auto: Stilo 3D
Silnik: 1.9 JTD
Kolor: Blue Navy
Prezentacja auta: http://www.klubfiatstilo.pl/viewtopic.php?f=16&t=5975
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Infidel » 17 paź 2010, 09:51

Pierwsza wojna światowa. Królowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich żołnierzy:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W nogę, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
- Nie, Wasza Wysokość!
- Chwała Bogu!
Podchodzi do drugiego żołnierza:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W rękę, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
- Tak, Wasza Wysokość!
- Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, żołnierzu!
Podchodzi do trzeciego żołnierza:
- Szeregowy! W co zostałeś ranny?
- W członka, Wasza Wysokość!
- Kość naruszona?
Cały namiot chórem:
- Niech nam żyje król!

------------------

Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej wyprawy.
- Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? - Spytał król.
- Panie - tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
- Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
- Już masz Panie.

---------------

James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia wódkę Martini, wstrząśniętą, nie mieszaną. Rozgląda się uważnie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeciętnej urody kobietę, siedzącą przy stoliku w drugim końcu baru pzy ścianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wyminiają spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzymała jednak długo, podeszła do Bonda i przedstawiła się. James skinął głową i powiedział:
- Jestem Bond, James Bond...
Widząc, że dalsza rozmowa się nie klei, kobieta zaczepia Bonda i mówi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzył...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi!
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest możliwe?!
Bond:
- Pokażę pani... o, na przykład widzę, że pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim uśmiechem i mówi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki!
Bond lekko zmieszany, podwija rękaw, puka w szybkę zegarka i mówi:
- O cholera! znowu spieszy się o godzinę!

------------------

Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!

--------------------

Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyslała sobie, że będzie się op***dalać. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło zalożyła sobie za głowę i odpoczywa wymachujac jedną nóżką. Nagle biegnie sobie scieżyną zajac:
- Co robisz sowa?
- Nic. Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widać?
- To ja też będę się op***dalać!
Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając:
- Co robisz zając?
- Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widać?
- No widzę, widzę! To ja też będę się op***dalać!
Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha nózką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zajaca, zjadł drugiego zajaca, oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę.
- Hej sowa, Co robisz?
- Opierdalam się!
- A te dwa zajace też się opierdalały?
- Tak. A jakże.
Wilk chwilę pomyslał i do sowy:
- No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się op***dalać!

-----------------------

Baca z gaździną jadą w pole:
- Słuchojcie no baco - zagaduje gaździna - coś mi się wydaje, ze nasa Maryś jest w ciązy.... tylko jak to mozliwe? Chłopaka ni mo, na potancówki nie chodzi, w nocy śpi z nomi...
- A bo z womi tak zowse - zdenerwował się baca - w nocy się porozkrywata, du**
powypinata i po ciemku poznaj która cyja...

;)
Mess with th best, die like the rest...

| JTD Club | No EGR Club |

Pała
Zasłużony Klubowicz
Posty: 3975
Imie: Kuba
Auto: Leon 1P FR
Silnik: 2.0 TDI
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=19
Lokalizacja: obecnie warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Pała » 24 paź 2010, 19:25

JTD Club | No EGR Club | Wirus CLub :D | No Kata Club

Awatar użytkownika
KrzychuB
Klubowicz
Posty: 557
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontaktowanie:

Postautor: KrzychuB » 25 paź 2010, 08:48

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy, jak tylko mógłbym to sobie
wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu
zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i
pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia,
przyjaciele cieszyli się razem ze mną, a moja dziewczyna... była jak
spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi
spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... Jej młodsza siostra. Moja
przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini
i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała.
Często, kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się
po coś tak, że nawet nie przyglądając się, miałem przyjemny widok na jej
majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w
pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny
zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich
rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu.
Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i
wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i
czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce.
Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej
siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność . Byłem w szoku i nie mogłem
wykrztusić z siebie nawet jedeneg o słowa. Powiedziała "Idę do góry, do
mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać
długo". Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach,
kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze, ściągnęła majteczki i
rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i
poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto
w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał
przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc
"Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy
marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
Morał: zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie!
ObrazekPower of Car Audio

Pała
Zasłużony Klubowicz
Posty: 3975
Imie: Kuba
Auto: Leon 1P FR
Silnik: 2.0 TDI
Prezentacja auta: viewtopic.php?f=16&t=19
Lokalizacja: obecnie warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Pała » 02 lis 2010, 13:12

JTD Club | No EGR Club | Wirus CLub :D | No Kata Club



Wróć do „Na luzie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości